Adaptogeny
Fitoterapia Zdrowie

Adaptogeny – działanie, zastosowanie, przeciwwskazania

Tak się składa, że sporo moich ostatnich wykładów i szkoleń dotyczy adaptogenów. Z pewnością wielu z Was miało już do czynienia ze specyfikami o tej tajemniczej nazwie. Nie da się ukryć, że ich stosowanie jest obecnie niezwykle popularne. Kolejne badania nad adaptogenami dostarczają nowej, użytecznej wiedzy w zakresie ich skuteczności i możliwości wykorzystywania w naturalnym wspieraniu organizmu przy dolegliwościach, które w XXI wieku stały się istną plagą. O czym mowa? Przeczytaj, a zyskasz wiele przydatnej wiedzy! Być może adaptogeny są w stanie poprawić jakość Twojego życia.

(więcej…)
zioła na obniżenie cukru
Fitoterapia Zdrowie

Zioła na cukrzycę – działanie i zastosowanie

Cukrzyca to przewlekłe schorzenie metaboliczne o zróżnicowanej etiologii. Mamy z nią do czynienia, gdy komórki β trzustki nie produkują wystarczających ilości insuliny lub wówczas, gdy organizm nie potrafi efektywnie wykorzystać tego hormonu. Zioła na cukrzycę typu 2 stosowane są pomocniczo w leczeniu tej przewlekłej dolegliwości oraz towarzyszących jej powikłań.

Cukrzyca – naturalne metody leczenia?

Cukrzyca uznawana jest za jedną z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nazwała ją pierwszą niezakaźną epidemią. Wiąże się to z niezwykle szybko narastającą liczbą zachorowań na całym świecie. Schorzenie jest tym bardziej niebezpieczne, że powoduje wiele różnych zaburzeń, a także groźnych następstw. W początkowym etapie rozwoju cukrzycy niezwykle ważną rolę odgrywa zmiana stylu życia. Przejście na zdrową, zbilansowaną dietę, a także suplementacja i zioła na cukrzycę powinny stanowić tutaj podstawę. Naturalne metody leczenia mogą być jednak niewystarczające, gdy choroba diagnozowana jest w bardziej zaawansowanym stadium.

zioła na obniżenie cukru

Zioła na cukrzycę typu 2 – działanie 

Zioła od bardzo dawna wykorzystywane są w leczeniu i zapobieganiu cukrzycy. Zanim pojawiły się leki syntetyczne, to właśnie rośliny pełniły funkcję podstawowych środków wykorzystywanych w leczeniu tego schorzenia. Obecnie surowce zielarskie stanowią przede wszystkim wspomaganie dla właściwego leczenia pacjentów z cukrzycą. Z dużym powodzeniem wykorzystywane są też w profilaktyce. Mechanizm działania większości ziół stosowanych w cukrzycy polega na obniżaniu poziomu glukozy we krwi poprzez hamowanie aktywności α-glukozydaz – enzymów, uczestniczących w trawieniu cukrów złożonych. Niektóre surowce roślinne zwiększają ponadto (jednak bardzo nieznacznie) wydzielanie insuliny lub działają insulinopodobnie, jak np. kora cynamonowca, powszechnie wykorzystywana w kuchni jako przyprawa.

Liść morwy białej (Morus alba L.)

Liście morwy białej to bogate źródło związków aktywnych, zwłaszcza polifenoli o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwmiażdżycowym i antynowotworowym. Wyciągi z liści morwy wpływają korzystnie na poziom cukru we krwi, co wynika z hamowania aktywności enzymów: maltazy oraz α-glukozydazy odpowiedzialnych za przemiany w jelicie cienkim cukrów złożonych do glukozy. W związku z tym część węglowodanów nie ulega trawieniu i jest wydalana. Ostatecznie dochodzi do zmniejszenia wchłaniania glukozy przez organizm, a poziom cukru we krwi ulega obniżeniu. Ograniczone przyswajanie cukru po posiłkach, pomaga także w utrzymaniu właściwej wagi ciała i wspomaga odchudzanie.

Gotowe preparaty wspierające leczenie cukrzycy, które zawierają wyciągi z liści morwy białej są pomocne w trakcie stosowania diet niskokalorycznych. Podobnie jak sporządzane w warunkach domowych napary. Najlepiej zażywać je na ok. pół godziny przed posiłkiem. Za zmniejszenie wchłaniania węglowodanów z jelit odpowiada prawdopodobnie zawarty w niej alkaloid 1-dezoksynojirmicyna.

Owocnia fasoli (Phaseolus vulgaris L.)

Jak wskazują badania in vitro naowocnia fasoli posiada zdolność hamowania α-amylazy. Dzięki temu zmniejsza trawienie węglowodanów i ich wchłanianie. Badania przeprowadzone na szczurach z cukrzycą udowodniły, że podawanie im wyciągu z owocni fasoli obniża poziom glukozy we krwi , a także korzystnie wpływa na profil lipidowy. Z kolei badania kliniczne wykazały korelację pomiędzy zażywaniem ekstraktów z surowca a spadkiem glikemii po posiłku, a także większą kontrolę nad apetytem. Naowocnia fasoli stanowi częsty składnik preparatów wspomagających utrzymanie prawidłowego poziomu cukru, ale także środków wspierających proces odchudzania.

Nasiona kozieradki lekarskiej (Trigonella foenum-graecum L.)

Wyciągi z kozieradki sprzyjają wzrostowi liczby receptorów dla insuliny oraz hamują aktywność enzymów odpowiedzialnych za przemiany węglowodanów do glukozy w jelicie cienkim. Bardzo dobrze zatem kozieradka sprawdza się u osób cierpiących z powodu insulinooporności. Poprawia odpowiedź tkankową na glukozę krążącą we krwi. Badania wykazały, że podawanie zwierzętom zmielonych nasion kozieradki lub uzyskiwanych z nich wyciągów wodnych wpływało na wyraźny spadek poziomu glukozy we krwi.

Podobne wyniki uzyskano w przypadku chorych na cukrzycę typu 1 i 2. Dieta z dodatkiem kozieradki skutkowała istotnym spadkiem średniego poziomu glukozy na czczo oraz jej stężeń poposiłkowych u osób z cukrzycą, oraz redukowała o ponad połowę poziom glukozy wydalanej z moczem. Zaobserwowano, że surowiec może wpływać na wzrost stężenia insuliny we krwi. Dostępne bez recepty suplementy diety zawierające w składzie nasiona kozieradki są powszechnie dostępne w aptekach i sklepach zielarskich.

Kora cynamonowca cejlońskiego (Cinnamomum verum J. Presl.)

Cynamonowiec cejloński znany jest nam przede wszystkim z kuchni, jako przyprawa. W celach leczniczych wykorzystuje się korę cynamonowca pozyskiwaną z młodych gałązek. Jest to surowiec typowo olejkowy, prezentujący szeroki zakres działania. Ostatnimi czasy jednak zdecydowanie najbardziej ceniony w uwagi na możliwe wykorzystanie w leczeniu podwyższonego poziomu cukru we krwi. Przeciwcukrzycowe właściwości cynamonu wykazano zarówno w badaniach na zwierzętach, jak i próbach klinicznych. Dowiedziono, że u osób cierpiących na cukrzycę typu 2 cynamon normalizuje poziom glukozy we krwi. Dodatkowo obniża stężenie hemoglobiny glikolowanej, istotnie zmniejszając ryzyko powikłań (retinopatie, nefropatie).

zioła w cukrzycy

Pomimo wielu badań nie udało się jednoznacznie określić mechanizmu zaobserwowanego działania hipoglikemicznego cynamonu. Wskazuje się na insulinopodobną aktywność polifenoli pozyskiwanych z wyciągów kory cynamonowca. Ponadto badania mówią o podnoszeniu wrażliwości receptorów dla insuliny obecnych w komórkach obwodowych, hamowaniu procesu glukoneogenezy, a także zwiększaniu wydzielania insuliny przez komórki  β trzustki.

Kora cynamonowca jest powszechnie dostępna w formie suplementów diety wspomagających utrzymanie prawidłowego poziomu cukru we krwi. Często łączy się ją z innymi surowcami o działaniu hipoglikemizującym, jak np. liść morwy białej czy naowocnia fasoli. Surowiec jest tym cenniejszy, że pomaga w walce o prawidłowy poziom lipidów, trójglicerydów i całkowitego cholesterolu we krwi.

Ziele rutwicy lekarskiej (Galega officinalis L.)

Metformina (dimetylobiguanid), która obecnie jest najczęściej ordynowanym doustnym lekiem przeciwcukrzycowym, swoje pochodzenie zawdzięcza biguanidom obecnym w liściach rutwicy lekarskiej. Dane literaturowe podają, że ziele rutwicy lekarskiej (herba Galegae) już w średniowieczu stanowiło popularne zioło na spadek cukru.  Za najważniejszy związek tego surowca uznaje się galeginę (pochodna guanidyny). Próby kliniczne przeprowadzane na zwierzętach udowodniły, że podawanie myszom wyciągów z ziela rutwicy wpływa na obniżenie w stężenia glukozy w surowicy oraz spadek masy ciała. Ziele rutwicy stanowi częsty składnik złożonych preparatów wspomagających kontrolowanie poziomu cukru we krwi.

Liść borówki (Vaccinium myrtillus L.) i liść pokrzywy (Urtica dioica L.)

Te dwa surowce to kolejny przykład ziół na obniżenie cukru we krwi, które stosuje się tradycyjnie od bardzo dawna. Zarówno ekstrakty z liści borówki czernicy jak i pokrzywy posiadają (podobnie jak morwa) zdolność hamowania aktywności α-glukozydazy. Nie bez znaczenia jest także potencjał antyoksydacyjny borówki, a jak wiadomo dieta osób cierpiących na cukrzycę, powinna obfitować w antyoksydanty. Wydaje się bowiem, że uszkodzenie komórek β wysp trzustkowych przez wolne rodniki jest bardzo prawdopodobne. Dlatego też zioła, owoce i warzywa bogate w polifenole o działaniu przeciwutleniającym są tutaj jak najbardziej rekomendowane.

Olej z nasion czarnuszki siewnej (Nigella sativa L.). – na spadek cukru 

Olej z nasion czarnuszki to niezwykle bogate źródło niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), ale nie tylko. Zawiera także cenny związek o nazwie tymochinon, który według badań (podobnie jak wyciągi z nasion czarnuszki) może być pomocny we wspomaganiu leczenia cukrzycy i insulinooporności. Zaobserwowano, że dzienna dawka nasion czarnuszki w ilości ok. 2 g wywołuje zauważalny efekt hipoglikemiczny, zarówno na czczo, jak i po posiłku. Działanie takie najprawdopodobniej wiąże się z ochroną komórek β trzustki.

zioła dla cukrzyków

Zioła Ojca Grzegorza na cukrzycę

Jednym z przykładów popularnej mieszanki ziołowej, którą stosuje się w walce z podwyższonym poziomem cukru jest receptura Ojca Grzegorza Sroki:

  • Liść borówki czarnej 150 g
  • Koszyczek rumianku 100 g
  • Naowocnia fasoli 50 g
  • Ziele rutwicy 50 g
  • Kłącze perzu 50 g
  • Korzeń mniszka 50 g
  • Liść szałwii 50 g
  • Ziele dziurawca 50 g
  • Znamię kukurydzy 50 g
  • Kwiat jasnoty białej 25 g

Sposób stosowania:

Zioła zmieszać, wsypać łyżeczkę na szklankę wrzątku, naparzyć pod przykryciem 1/2 godz., przecedzić. Pić gorące po jedzeniu 2—3 razy dziennie. Nie słodzić.

Zioła na obniżenie cukru-interakcje z lekami

Jednoczesne stosowanie preparatów ziołowych wspierających leczenie cukrzycy typu 2 z syntetycznymi lekami przeciwcukrzycowymi należy skonsultować z lekarzem. Mogą one bowiem nasilać ich działanie i powodować nadmierny spadek cukru we krwi.

Bibliografia:

  1. Kaławaj K, Lemieszek MK. Prozdrowotne właściwości cynamonu. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 2015, Tom 21, Nr 3, 328–331.
  2. Błecha K. Fitoterapia w cukrzycy. Rośliny zielarskie, kosmetyki naturalne i żywność funkcjonalna (http://www.drblecha.pl/index.php/2015-01-28-12-02-41/164-fitoterapia-w-cukrzycy).
  3. https://www.researchgate.net/publication/316968624_Fitoterapia_w_leczeniu_pomocniczym_cukrzycy
  4. http://www.czytelniamedyczna.pl/6726,fitoterapia-w-cukrzycy.html
  5. http://www.postepyfitoterapii.pl/wp-content/uploads/2016/04/pf_2016_049-054.pdf
  6. http://www.przeglad.ump.edu.pl/uploads/2014/2/167_2_39_2014.pdf
  7. https://www.researchgate.net/publication/333236709
Fitoterapia Surowce lecznicze

Koper włoski – czy jest bezpieczny dla kobiet w ciąży?

Często spotykam się z zapytaniem, czy można pić koper włoski w ciąży. Wiele przyszłych mam ma co do tego wątpliwości i  bardzo dobrze! Przekonanie, że stosowanie ziół jest całkowicie bezpieczne to bardzo błędny pogląd. Nieumiejętne podejście do tematu może niestety, tak samo, jak w przypadku leków, nieść wiele szkody. Tym bardziej w ciąży, gdy wszystko, co zażywamy ma wpływ na rozwijający się organizm dziecka.

Zioła w ciąży

Na początek słów kilka o ziołach w ciąży – temacie ciągle żywym i niestety „niedogadanym”. Wynika to z bardzo podstawowego problemu, jakim zwykle jest brak odpowiednich badań klinicznych. Właściwie tylko i wyłącznie na ich podstawie można stuprocentowo określić czy dany surowiec leczniczy jest bezpieczny. Tu pojawia się kolejny kłopot, a mianowicie prowadzenie badań z udziałem ciężarnych. Jeśli istnieje cień wątpliwości, że mogą nieść one ryzyko dla matki lub dziecka, to oczywiście się ich nie podejmuje. Dlatego też takich analiz jest niewiele, a samo picie ziół w ciąży budzi wiele kontrowersji i ciągle rodzi mnóstwo sprzecznych opinii. Zalecenia w tej kwestii opierają się głównie na tradycji stosowania, badaniach z udziałem zwierząt, niewielkiej ilości badań klinicznych oraz…zdrowym rozsądku.

Koper włoski – właściwości zdrowotne

Koper włoski  (Foeniculum vulgare Mill.) to surowiec olejkowy, więc bardzo aromatyczny. Możemy to odczuć np. w kuchni (w naszej szerokości geograficznej jest on stałym bywalcem na talerzu).  Poza walorami smakowymi owoce kopru włoskiego działają leczniczo i to na wiele sposobów:

  • pobudzają perystaltykę jelit;
  • obniżają napięcie mięśni gładkich przewodu pokarmowego (działanie spazmolityczne);
  • ułatwiają odejście gazów (działanie wiatropędne);
  • antyseptycznie, rozkurczająco i sekretolitycznie w obrębie górnych dróg oddechowych;
  • pobudzają laktację.
koper włoski w ciąży
Koper włoski w ciąży

Główne zastosowania owoców kopru włoskiego to zatem: dolegliwości trawienne z towarzyszącym bólem i uczuciem pełności, wzdęcia, nieżyty górnych dróg oddechowych, a także jako środek mlekopędny (lecznictwo tradycyjne). Nas interesuje dziś przede wszystkim czy koper w ciąży jest wskazany?

EMA (Europejska agencja ds. Leków) zaleca stosowanie owocu kopru włoskiego odmiany słodkiej (Foeniculum vulgare Miller subsp. vulgare var. dulce) w objawowym leczeniu spastycznych dolegliwości żołądkowo-jelitowych, złagodzeniu skurczy menstruacyjnych i w kaszlu związanym z przeziębieniem, a stosowanie to określa jako tradycyjne.

Koper włoski w ciąży – tak czy nie?

Przechodząc zatem do meritum, odpowiedź brzmi: z rozsądkiem i umiarem, gdy istnieje wyraźna potrzeba! Stosowany w odpowiednich wskazaniach i rekomendowanych dawkach surowiec jest bezpieczny, ale…!! No właśnie – zwraca się jednak uwagę na kilka istotnych aspektów związanych z tą rośliną podczas stosowania w ciąży. Po pierwsze, jak podaje Europejska Agencja ds. Leków, w zasadzie brak badań klinicznych na temat zażywania przetworów z kopru włoskiego przez ciężarne. Wiadomo jednak na pewno, że związki aktywne w nim zawarte przenikają do mleka matki.

Z drugiej jednak strony monografia ESCOP (Europejskie Naukowe Stowarzyszenie Fitoterapii) klasyfikuje napary w owoców kopru jako bezpieczne zioła w ciąży o ile podawane w rekomendowanych dawkach – kategoria A, ale sam olejek koprowy znajduje się w kategorii D – przeciwwskazany do stosowania w ciąży. Dysonans pojawia się także, gdy przyjrzymy się publikacjom naukowym ostatnich kilku lat. Według nich herbatka z kopru włoskiego w ciąży wydaje się nie być stuprocentowo bezpieczna, jeśli zażywana w zbyt dużych ilościach.

Koper w ciąży a badania naukowe

Najczęściej przytaczany argument to możliwe toksyczne i teratogenne działanie jednego z głównych związków olejku koprowego, a mianowicie anetolu.  W badaniach na modelu zwierzęcym wykazano, że związek ten podawany w początkowym etapie ciąży może wywierać zależne od dawki działanie hamujące implantację zarodka. Natomiast doświadczenie przeprowadzone na ciężarnych myszach, którym w 6-15 dniu ciąży podawano wodne ekstrakty z kopru włoskiego (12,5 i 25 mg) dowiodło ich embriotoksycznego działania.

koper włoski w ciąży - czy można stosować
Koper włoski w ciąży – czy można stosować

Nie oznacza to oczywiście, że wyniki badań na zwierzętach można tak po prostu przełożyć na ciężarne kobiety. W kohortowym badaniu z udziałem 630 ciężarnych zebrano dane od  przyszłych matek, które deklarowały regularne spożywanie kopru włoskiego w ciąży. Zaobserwowano, że praktyka ta mogła prowadzić do skracania okresu trwania ciąży o średnio tydzień w porównaniu z ciężarnymi zażywającymi placebo. Autorzy zaznaczyli też możliwe działanie toksyczne na komórki płodu, ale w zasadzie nie przedstawili dowodów na teratogenne działanie surowca.

Niemniej herbata z kopru włoskiego w ciąży jest przez większość źródeł naukowych odradzana podczas pierwszego trymestru, kiedy to zachodzą intensywne podziały komórkowe. W przypadku dostępnych na rynku farmaceutycznych „herbatek” znajdziemy także adnotację, że z uwagi na brak wystarczającej liczby badań, nie zaleca się picia kopru włoskiego w ciąży i okresie laktacji. Biorąc pod uwagę powyższe, olejku koprowego w ciąży nie należy stosować w ogóle. Jeśli zaś chodzi o napary z owoców kopru włoskiego, to raczej okazjonalne, w razie wyraźnej potrzeby, w drugim i trzecim trymestrze ciąży.

Jakich ziół unikać w ciąży?

Choć wiele roślin leczniczych to zioła zakazane w ciąży, omawiając koper włoski, warto zwrócić szczególną uwagę na stosowanie w tym czasie surowców olejkowych i czystych olejków eterycznych. Tych drugich w wielu przypadkach należy zdecydowanie unikać. Zwłaszcza jeśli zawierają duże ilości (powyżej 40%) następujących składników: anetol, apiol, kamfora, salicylan metylu, tujon czy β-eudesmol. Wykluczyć w stanie błogosławionym należy zatem właśnie olejek koprowy czy anyżowy. Wiele ciężarnych kobiet zastanawiając się jakich ziół unikać w ciąży całkowicie rezygnuje także z ziołowych przypraw kuchennych jako dodatku do potraw. Jest to zwykle jednak nieuzasadnione.

Wykazano, że wśród grupy 2673, aż 476 kobiet stosowało leki ziołowe przeciwwskazane w ciąży. W jednym z  badań stwierdzono, że 78,3% kobiet stosujących leki ziołowe miało niewielką wiedzę na temat ich stosowania, a mimo to 31,3% postanowiła zastosować je w czasie ciąży [Bezpieczeństwo leków roślinnych w ciąży Safety of herbal medicines during pregnancy, Farmacja Współczesna 2017; 10: 140-146]

Bibliografia:

Fitoterapia

Złocień maruna – lek na migrenę?

Dawno temu uznawano, że migrena to choroba typowa dla członków arystokracji i intelektualistów. Obecnie wiadomo, że dolegliwość ta dotyczyć może każdego, jednak znacznie częściej atakuje kobiety. Według statystyk aż co dziesiąta osoba cierpi na migrenę, z czego aż 75% to właśnie kobiety! Czy uznawany za skuteczny w leczeniu migren złocień maruna może stanowić alternatywę dla leków syntetycznych?

Migrena – przyczyny

Niestety leczenie migren nie należy do najłatwiejszych, ponieważ nadal nie do końca znamy dokładne przyczyny jej występowania. Mimo, że przeprowadzono na ten temat już sporo badań, często przedstawiają one bardzo różne teorie. Wiadomo jednak na pewno, że to złożona dolegliwość . Migrena obejmuje bowiem zarówno układ nerwowy jak i naczyniowy. Jedna z najczęściej prezentowanych hipotez zakłada, że schorzenie jest wynikiem nieprawidłowości w uwalnianiu serotoniny z zakończeń nerwowych. Badania dowodzą, że podczas ataku migrenowego poziom serotoniny we krwi nadmiernie wzrasta – faza skurczu naczyń, a następnie gwałtownie maleje – faza rozkurczu naczyń. Wykazano ponadto, że jest to dolegliwość dziedziczna. Jak więc sobie z nią radzić?

Leki na migrenę

Niestety syntetyczne leki stosowane w terapii migren, zwłaszcza te, po które sięgamy w pierwszej kolejności czyli paracetamol, ibuprofen lub aspiryna, łagodzą wyłącznie objawy. W przypadku silnych ataków bywają często nieskuteczne. Ponadto ich przewlekłe przyjmowanie niesie ze sobą niekorzystne działanie, m.in. w postaci uszkodzeń błony śluzowej żołądka.

Poza wymienionymi środkami lekarz może zdecydować o przepisaniu leków na migrenę o znacznie silniejszym działaniu – tryptanów. Charakteryzuje je wysoka skuteczność terapeutyczna.  Tryptany są wybiórczymi agonistami o dużym powinowactwie do receptorów serotoniny. Minusem stosowania leków z tej grupy jest ich stosunkowo wysoka cena oraz możliwe działania niepożądane, tzw. zespół tryptanowy obejmujący parestezje, uczucie gorąca i przemijające poczucie ucisku w gardle lub klatce piersiowej.

Alternatywę dla pospolitej tabletki na migreny może stanowić stosowanie wybranych roślin . Istnieją bowiem surowce zielarskie o potwierdzonym naukowo działaniu związanym nie tylko z łagodzeniem przykrych objawów migreny, ale i zmniejszaniem częstości występowania ataków.  

Złocień maruna – działanie

Szczególnie przydatną dla „migrenowców” rośliną jest złocień maruna, zwany także wrotyczem maruną(łac. Tanacetum parthenium) L. Ziele złocienia zawiera bowiem cenny związek o nazwie partenolid. Jest to lakton seskwiterpenowy należący do grupy germakranolidów.  Partenolid występuje przede wszystkim w nadziemnych częściach rośliny, zwłaszcza liściach.  Na przełomie lat 70. i 80. XX wieku opublikowano w Anglii doniesienie o korzystnym działaniu liści rośliny. Polegało ono na łagodzeniu ataków migreny u cierpiących na nią grupy Walijczyków. Był to początek wzmożonego zainteresowania złocieniem, co zaowocowało licznymi badaniami surowca, chociaż ok. 50 r.n.e. opisywał go już Dioskurides.

złocień maruna
Złocień maruna (fot. pixabay.com)

Aktualnie wrotycz maruna to roślina dobrze znana, choć z uwagi na podobieństwa w wyglądzie, często mylona z rumiankiem.  Złocień porasta dziko nieużytki i rumowiska, jednak znacznie częściej uprawiany jest w celach ozdobnych. Kwitnie od czerwca do sierpnia. Obecny w surowcu partenolid działa przeciwzakrzepowo, hamuje uwalnianie histaminy i serotoniny, zapobiega syntezie prozapalnych prostaglandyn, a także działa spazmolitycznie.  

Na skutek zażywania preparatów ze złocieniem zmniejsza się nasilenie bólu migrenowego lub zanika on całkowicie. Ponadto stosowanie preparatów złocienia znosi uczucie mdłości, a nawet symptomy charakterystyczne dla migreny z aurą. Już 2-3 miesięczna kuracja wrotyczem może znacząco zmniejszyć częstość występowania ataków, a nawet całkowicie je wyeliminować. Jak wykazały badania bardzo korzystnie jest go łączyć z korą wierzby. Na podstawie jednego z doświadczeń dowiedziono, że połączenie złocienia maruny i kory wierzby obniżało liczbę ataków migreny o 57,2% po 6 tygodniach leczenia, o 61,7% po 12 tygodniach, zmniejszało również ich nasilenie i czas trwania. Innym surowcem, z którym warto komponować złocienia jest kłącze imbiru, również uznawane za środek o działaniu przeciwmigrenowym.

Udowodniono, że w przypadku ataku migrenowego sproszkowane kłącze imbiru działa porównywalnie z lekiem syntetycznym jakim jest sumatryptan.

Złocień maruna – jak stosować?

Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w celu zapobiegania migrenom można przyjmować doustnie, dobowo wyciąg zawierający 0,2-0,6 mg partenolidu. Gotowe preparaty są odpowiednio standaryzowane i przeważnie zawierają sproszkowany surowiec (liście), którego dzienna dawka powinna wynosić 50-250 mg (0,2-0,6 mg partenolidu). Dokonując zakupu powinniśmy zwrócić na to szczególną uwagę, bowiem niższe dawki będą mało skuteczne. Tradycyjne stosowanie zakłada picie 1-3 filiżanek naparu dziennie, przygotowanego z 2 łyżeczek rozdrobnionego surowca na filiżankę i zaparzanego 15 minut.

Wykorzystuje się również nalewkę : 5-20 kropli na dobę, a także liofilizowane lub świeże liście (1-3 liści raz lub dwa razy dziennie, 25-50 mg), z posiłkiem lub po nim. W tym przypadku należy jednak być uważnym! Żucie przez dłuższy okres czasu świeżych liści złocienia może powodować podrażnienia jamy ustnej. Złocienia maruny nie należy stosować w okresie ciąży oraz podczas  karmienia piersią.

Fitoterapia Zdrowie

Zioła dla kobiet – w czym mogą pomóc?

Są takie rośliny, o których mówi się zioła dla kobiet. Ma to zwykle związek z ich dobroczynnym działaniem w typowo damskich dolegliwościach. Poza tym rośliny lecznicze od zawsze dość mocno związane były z kobietami. W dzisiejszych czasach zioła mogą zbierać w zasadzie wszyscy. Niegdyś uważano, że powinny zajmować się tym wyłącznie kobiety. Te zasiane i zbierane przez mężczyznę miały mieć zdecydowanie słabszą moc…

Zioła na kobiece dolegliwości

Hormony – to słowo klucz, jeśli chodzi o działanie kobiecego organizmu. Nieregularne miesiączki, zbyt obfite miesiączki, upławy, migreny, stres, problemy z wagą, zmienne nastroje, problemy z tarczycą. W mniejszym lub większym stopniu każda z nas dotknięta jest takimi dolegliwościami. Właściwie nie ma się czemu dziwić. W dzisiejszych, szybkich czasach nietrudno o zaburzenia hormonalne (zioła na bolesne miesiączki – to jeden z tematów, o który bardzo często jestem pytana). Warto więc sięgać po „zioła dla kobiet”, regulujące gospodarkę hormonalną. Jest całkiem sporo roślin leczniczych, które w sposób szczególny wiążą się z kobietami.

Zioła na obfite i bolesne miesiączki

Krwawnik – na co?

Krwawnik pospolity – osobiście bardzo go lubię i zawsze gości w mojej ziołowej szafce. Jego łacińska nazwa Achillea millefolium związana jest z legendą, według której podczas wojny trojańskiej Achilles opatrywał rannych właśnie krwawnikiem. To pospolite „zielsko” bogate w olejek eteryczny zna praktycznie każdy, choć nie każdy ma tego świadomość. Działanie krwawnika zdradza już sama nazwa. Wykazuje aktywność przeciwkrwotoczną, przeciwzapalną i ściągającą. Reguluje cykl miesięczny. Poza tym rozkurcza, a także delikatnie koi nerwy. W klasyfikacji „zioła na PMS” wg mnie krwawnik zajmuje pierwsze miejsce na podium! Warto go pić regularnie, w drugiej fazie cyklu miesiączkowego, no i oczywiście podczas miesiączki, zwłaszcza jeśli jest bolesna i zbyt obfita. Co ciekawe, medycyna ludowa podkreśla znaczenie krwawnika w leczeniu mięśniaków i zapalenia jajników, a ponadto w migrenowych bólach głowy. Z tym ostatnim zgadzam się w szczególności! Przy bólu głowy (nie tylko tym migrenowym!) ciepły napar z krwawnika sprawdza się znakomicie!

Zioła dla kobiet – krwawnik (fot. pixabay.com)

Tasznik pospolity (Capsella bursa-pastoris L.)

Omawiając zioła dla kobiet, koniecznie należy wspomnieć o taszniku. Drobna, niepozorna roślinka, której liście mają kształt małych serduszek. Chyba każdy zajadał je, będąc dzieckiem. Jaka moc tkwi w tej roślinie? Nie do końca wiadomo. Mechanizm działania tasznika nie został jak dotąd dokładnie wyjaśniony, a jego zastosowanie wynika w głównej mierze z zaleceń medycyny ludowej. Informacje na jego temat odnaleźć możemy już w dziełach Hipokratesa. Ziele tasznika dopuszczone jest do stosowania jako tradycyjny roślinny produkt leczniczy. Zaleca się go w leczeniu nadmiernych krwawień miesiączkowych i nieznacznego krwawienia pomiędzy cyklami miesięcznymi. Ponadto także miejscowo w krwawieniach z nosa oraz krwawieniach spowodowanych powierzchniowymi uszkodzeniami skóry. Stosowanie wewnętrzne i zewnętrzne ziela tasznika w formie naparów oraz wyciągów alkoholowych zostało zaakceptowane przez Komisję E.

Nagietek lekarski (Calendula officinalis L.)

Zespół związków czynnych zawartych w kwiatach nagietka (saponozydy, triterpeny, flawonoidy, olejek eteryczny) warunkuje wielokierunkowe działanie. Z punktu widzenia kobiecego organizmu najcenniejszy jest jego wpływ regulujący cykle miesięczne, ale także działanie przeciwzapalne, ogólnie wzmacniające i antynowotworowe. Odwar z kwiatów nagietka zalecany jest paniom, jako środek regulujący zaburzoną gospodarkę hormonalną. Sporządzamy go następująco: łyżkę suszonych kwiatów nagietka zalewamy ciepłą wodą i ogrzewamy na niewielkim ogniu pod przykryciem przez 5-10 minut. Ciepły odwar przyjmujemy raz dziennie, rano przez okres 3 tygodni, następnie robimy tygodniową przerwę, po czym pijemy odwar przez kolejne 2 tygodnie. Kurację taką można prowadzić nie częściej jak raz na pół roku. Jej dodatkową zaletą jest fakt iż bardzo dobrze wpływa na kondycję skóry, włosów i paznokci. Odwar możemy wykorzystywać także w leczeniu oparzeń, stanów zapalnych jamy ustnej i gardła oraz oczu. Nie należy stosować nagietka wewnętrznie w trakcie ciąży i laktacji.

zioła dla kobiet - nagietek
zioła dla kobiet – nagietek

Przywrotnik pospolity (Alchemilla vulgaris L.)

Nie bez powodu nazywa się go „przyjacielem kobiet”. Działa przeciwzapalnie, rozkurczowo, łagodzi stany zapalne. Przetwory z ziela przywrotnika to remedium dla kobiet cierpiących na bolesne, nieregularne miesiączki, zapalenia pochwy i upławy. Przeprowadzono badania kliniczne z udziałem 341 dziewcząt w wieku 11-17 lat cierpiących na zaburzenia miesiączkowania. Wybranym do badań pacjentkom podawano 50-60 kropli płynnego ekstraktu z A. vulgaris, zawierającego 5,8% garbników i 2,2% glikozydów flawonoidowych, 3-5 razy dziennie. Odnotowano, że na skutek zastosowanej terapii krwawienia miesiączkowe trwały nie dłużej niż 3-5 dni. Wyciąg wykazywał ponadto działanie polegające na zmniejszeniu intensywności krwawienia miesiączkowego, gdy był podawany profilaktycznie 10-15 dni przed menstruacją. Podczas badań nie zaobserwowano występowania działań niepożądanych, a stosowany ekstrakt uznano za bezpieczny.

Jasnota biała (Lamium album L.)

Jasnota jest kolejnym przykładem zioła dla kobiet i dowodem na to, że to co najlepsze często jest tak blisko, że tego nie zauważamy. Mamy jej co roku pod dostatkiem, podobnie jak krwawnika czy pokrzywy. W fitoterapii wykorzystuje się ziele jasnoty białej. Zawiera przede wszystkim flawonoidy, irydoidy, garbniki oraz związki śluzowe. Stosowanie środków zawierających ekstrakt z jasnoty białej zalecane jest w stanach zapalnych pochwy i szyjki macicy, w obfitych miesiączkach, a także przy białych niespecyficznych upławach. Picie naparów z jasnoty przynosi także wiele korzyści cerze, zwłaszcza tej dotkniętej trądzikiem lub podatnej na podrażnienia. Przy chorobach skórnych te same napary wykorzystuje się zewnętrznie, do przemywania zmienionych chorobowo miejsc. Stosowanie 5g kwiatów na 1 nasiadówkę wykazuje działanie lecznicze w chorobach zapalnych narządów płciowych. Nie zaleca się przyjmowania naparów z jasnoty białej w trakcie ciąży i karmienia piersią.

Rumianek pospolity

Tego zioła dla kobiet (i nie tylko!) nie trzeba nikomu przedstawiać. Typowo „babska” roślina lecznicza, o której więcej przeczytasz tutaj.

Zioła na menopauzę

Koniczyna czerwona (Trifolium pratense L.) i soja zwyczajna (Glycine max)

Zarówno koniczyna, jak i soja to surowce bogate „roślinne estrogeny” – izoflawony. Strukturalnie blisko im do estrogenów. Mimo że nie posiadają budowy steroidowej, wykazują powinowactwo do receptorów estrogenowych, działając na nie agonistycznie lub antagonistycznie. W porównaniu z hormonami „estrogeny roślinne” prezentują oczywiście słabsze działanie, ale stosowane w odpowiednich dawkach wykazują wysoką skuteczność terapeutyczną. Dobroczynne działanie tych związków wiąże się m.in. ze spadkiem częstości występowania uderzeń gorąca. W jednym z badań nad leczniczym działaniem koniczyny czerwonej odnotowano spadek częstotliwości uderzeń gorąca i występowania nocnych potów nawet o 70% w porównaniu z placebo. Do chwili obecnej nie ustalono jednak mechanizmów odpowiadających za takie działanie.

zioła dla kobiet - koniczyna czerwona
Zioła dla kobiet – koniczyna czerwona (fot. pixabay.com)

Dowiedziono ponadto, że izoflawony zapobiegają zaburzeniom związanym z demineralizacją kości. Stosowanie izoflawonów koniczyny łąkowej w dawce 40 mg na dzień przez okres jednego roku, hamowało spadek gęstości utkania kostnego u kobiet w okresie postmenopauzalnym. Pozytywnie wpływało także na profil lipidowy, zmniejszając tym samym ryzyko zachorowalności na schorzenia układu sercowo-naczyniowego. W krajach, gdzie bogata w izoflawony soja stanowi jeden z podstawowych składników diety, wskaźniki zachorowalności na różnego typu nowotwory są o wiele niższe. Przykładowo występowanie raka sutka wśród kobiet azjatyckich jest dużo rzadsze niż u Europejek i Amerykanek. Średnia dobowa zawartość izoflawonów w diecie Chińczyków, Japończyków czy Koreańczyków wynosi od 10 do 40mg.

Zioła na włosy

Skrzyp polny (Equisetum arvense L.) i poziewnik (Galeopsis tetrahit L.)

Te dwa surowce przydadzą się zawsze wtedy, gdy trzeba wzmocnić włosy i paznokcie. Stanowią bogate źródło krzemionki i związków mineralnych. Pewną przewagę ma tutaj mniej znany poziewnik, ponieważ jego przygotowanie jest zdecydowanie prostsze. Aby uzyskać krzemionkę obecną w skrzypie, należy surowiec gotować, czyli sporządzić odwar. W przypadku poziewnika nie ma takiej potrzeby. Wystarczy sporządzić napar. Krzemionka obecna w zielu poziewnika jest dobrze rozpuszczalna w wodzie i sprawnie wchłania się z przewodu pokarmowego. Poprawia kondycję włosów i paznokci, uelastycznia skórę, ale jest także materiałem budulcowym tkanek miękkich, więc wzmacnia dziąsła i naczynia krwionośne. Więcej o ziołach na włosy przeczytasz tutaj.

zioła dla kobiet - poziewnik
Zioła dla kobiet – poziewnik (fot. Paulina Znajdek-Awiżeń)

Zioła na kobiece dolegliwości – przykładowa mieszanka

Podsumowując, drogie Panie – warto zaprzyjaźnić się z roślinami leczniczymi. Zamienić choć jedną albo dwie kawy dziennie na „zioła dla kobiet” , np. w formie naparu, który pity regularnie może wspomóc „sprzątanie bałaganu”, jaki mamy wewnątrz. Poniżej przykładowy przepis:

  • Ziele krwawnika 50 g
  • Ziele nagietka 50 g
  • Kwiat jasnoty białej 50 g
  • Ziele przywrotnika 30 g
  • Koszyczek rumianku 30 g

Zioła wsyp do słoika, wymieszaj. 2 łyżki mieszanki zalej 3 szklankami wody, gotuj pod przykryciem na niewielkim ogniu przez 5 min, odstaw do naciągnięcia na kolejne 10 min, przecedź. Pij w ciągu dnia do dwóch szklanek ciepłej „herbatki” przez minimum 3-4 tygodnie. Na zdrowie!

Sprawdź też jakie zioła na mięśniaki macicy

Fitoterapia Zdrowie

Zioła na oczyszczanie organizmu czyli wiosenne porządki „od środka”

Wraz z końcem zimy wielu z nas dopada refleksja dotycząca wyglądu i ogólnej kondycji organizmu. Wyrzucamy sobie nadprogramowe kilogramy, które pojawiły w ostatnich kilku miesiącach, a pandemiczny czas dodatkowo wydaje się działać tu na niekorzyść. Warto jednak pamiętać, że przybieranie na wadze w okresie zimowym jest całkiem normalne. Sprzyja mu mniejsza ilość wypijanych płynów, a często także ograniczona aktywność fizyczna. Wczesna wiosna natomiast jest idealnym momentem na oczyszczanie organizmu!

Oczyszczanie organizmu – po co?

Wydawać by się mogło, że „oczyszczanie” to moda ostatnich kilku lat. Jednak już dawno temu wiadomo było, że chociażby okresowe posty przynoszą zbawienne korzyści dla organizmu. Dziś za sprawą badań nad autofagią wiemy, że to prawda. Żyjemy w niezwykle konsumpcyjnych czasach, w których coraz większe rzesze wysoko rozwiniętych społeczeństw chorują na otyłość, cukrzycę, nadciśnienie, zespół metaboliczny, zespół chronicznego zmęczenia. Nasze organizmy są „przeładowane”. Jemy za dużo, za często, byle jak. W połączeniu z brakiem odpowiedniej dawki odpoczynku, aktywności fizycznej i stresem zyskujemy gotowy „przepis” na cały wachlarz chorób, o ogólnym złym samopoczuciu nie wspominając. Oczywiście nasz organizm posiada naturalne mechanizmy oczyszczania się. Służą mu do tego nerki i wątroba, ale warto go wspomóc w usuwaniu obcych substancji, które mogą zagrażać naszemu zdrowiu. Zastanówmy się więc, co jeść przy oczyszczaniu organizmu.

Naturalne antyoksydanty – co to?

fot. pixabay.com

Antyoksydanty to substancje, które już w niewielkim stężeniu hamują procesy utleniania. W naszym organizmie nieustannie zachodzą procesy utleniania i redukcji. W końcu energii do życia dostarcza nam kontrolowany proces utleniania, do czego potrzebny jest wdychany z powietrzem tlen. To właśnie z tego tlenu w organizmie ostatecznie powstaje woda, ale w toku normalnych procesów metabolicznych i kaskady różnych przemian produkowane są także bardzo reaktywne produkty, jak np. anionorodnik ponadtlenkowy, nadtlenek wodoru czy rodnik wodorotlenowy. Cząsteczki te, z uwagi na obecność „wolnego” elektronu nieustannie dążą do jego sparowania, zapewniając sobie tym samym stabilizację. Nadmiar reaktywnych form tlenu może nieść ze sobą groźne konsekwencje. Wolne rodniki powodują uszkodzenia DNA, prowadzące do mutacji, reagują z aminokwasami, inicjując tworzenie połączeń DNA z białkami, utleniają lipidy w błonach komórkowych, sprzyjają powstawaniu zmian miażdżycowych, odpowiadają za procesy starzenia.

Odpowiednio zbilansowana dieta, bogata w antyoksydanty wydaje się w dzisiejszych czasach zatem niezbędna. Warzywa takie jak brokuły, papryka, buraki, pomidory czy szpinak powinny na stałe zagościć na naszym talerzu. Oczywiście warto sięgnąć także po rośliny lecznicze, bo wiele z nich posiada naprawdę silne właściwości przeciwutleniające.

A jak aronia

To niekwestionowana „roślinna” królowa, jeśli chodzi o zawartość antyoksydantów. Choć owoców aronii produkujemy najwięcej na świecie i jesteśmy największym eksporterem sporządzanych z niej półproduktów, sami ciągle niedostatecznie doceniamy jej lecznicze właściwości. A szkoda! Wystarczy zaledwie pół szklanki rozcieńczonego soku aroniowego dziennie, aby chronić naczynia krwionośne przed rozwojem miażdżycy.

Badania prowadzone na pacjentach z zespołem metabolicznym wykazały, że 2-miesięczna kuracja preparatem zawierającym wyciąg z owoców aronii wpływa na poprawę takich parametrów jak: ciśnienie tętnicze krwi i profil lipidowy.

Za efekt taki odpowiadają przede wszystkim antocyjany – związki obecne w większości ciemnoczerwonych i granatowych owoców. Ekstrakt antocyjanów pozyskiwanych z aronii zmniejsza agregację płytek krwi i działa silnie antyoksydacyjnie. Poza tym badania prowadzone in vitro wykazały, że związki te hamują przyrost tkanki tłuszczowej, a także regulują wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za przemianę glukozy i odczuwanie głodu oraz sytości.

K jak kurkuma

fot. pixabay.com

Kurkumy nie trzeba już obecnie nikomu przedstawiać. Zadomowiła się u nas na dobre i bardzo dobrze! Zawarta w kłączu kurkumy kurkumina to silny przeciwutleniacz. Znakomicie radzi sobie ze stresem oksydacyjnym, który m.in. niesie ze sobą stany zapalne. Przeprowadzono ogromną ilość badań naukowych nad mechanizmami działania tego związku i wynika z nich jasno, że kurkumina działa immunomodulująco, a także hamuje syntezę czynników zapalnych. Udowodniono ponadto, że posiada właściwości chemoprewencyjne, głównie za sprawą hamowania angiogenezy, czyli powstawaniu sieci naczyń krwionośnych odżywiających guzy nowotworowe. Co istotne, codzienne stosowanie kurkuminy już w niewielkich stężeniach niesie ze sobą świetne efekty – poprawia nastrój, a także kondycję stawów! Koktajl z kurkumą na dzień dobry? Jak najbardziej!

Zioła o działaniu moczopędnym – jakie?

Wiosenne porządki w organizmie pójdą sprawniej, jeśli zastosujemy zioła o działaniu moczopędnym, oczyszczającym wątrobę i krew. Nie może tutaj zabraknąć pokrzywy, mniszka, łopianu czy soku z brzozy!

B jak brzoza

Sok z brzozy (oskoła, bzowina) wykorzystywany jest od pokoleń przez medycynę naturalną jako środek o działaniu oczyszczającym, wzmacniającym i usprawniającym przemianę materii. Zawiera dużą ilość związków mineralnych (wapń, fosfor, żelazo, miedź, potas, magnez) oraz witamin (witamina C, witaminy z gr. B). Medycyna ludowa przypisywała mu szczególną wartość, jeśli chodzi o działanie lecznicze, m.in. w anemii i obniżonej odporności. Soki brzozowe stosowano także w celach kosmetycznych, dla ogólnej poprawy stanu skóry, włosów i paznokci. Badania wykazały, że efekt ten najprawdopodobniej związany jest z bardzo wysoką zawartością składników mineralnych, w szczególności miedzi, cynku oraz manganu. Poprzez wzrost diurezy sok brzozowy wspomaga organizm w pozbywaniu się toksyn.

W medycynie chińskiej oskoła wykorzystywana była jako środek czyszczący wątrobę, krew, poprawiający kondycję skóry, leczący trądzik. Picie soku z brzozy można prowadzić okresowo przez cały rok, największą jednak wartość leczniczą i odżywczą posiada, gdy jest świeży. Termin jego zbioru jest niestety ograniczony i przypada na okres wczesnej wiosny, kiedy to drzewa kierują po zimie soki ku rozwijającym się pąkom. Świeży sok można przechowywać w lodówce do dwóch dni. Po tym czasie zaczyna kwaśnieć. Niewielki dodatek spirytusu wydłuży okres jego przydatności. Wskazane jest picie 1 do 2 szklanek dziennie, najlepiej podzielonych na mniejsze porcje po 100-150 ml.

M jak mniszek

Choć działa moczopędnie, to jego aktywność nie koncentruje się wyłącznie wokół nerek. Znakomicie wspomaga także pracę wątroby. Korzeń mniszka zwiększa ilość wytwarzanej żółci, a także usprawnia jej przepływ. Działa ponadto saluretycznie, usuwając z organizmu nadmiar jonów sodu i potasu. Jego gorzki smak wpływa na wydzielanie soku żołądkowego i sprawniejsze trawienie. Przypisuje się mu zdolność obniżania poziomu glukozy we krwi w początkowym okresie cukrzycy. Warto wykorzystać go do przeprowadzenia wiosennego oczyszczanie organizmu, np. w połączeniu z korzeniem łopianu, który także znakomicie oczyszcza cały organizm.

Przepis na 2-tygodniowe oczyszczanie organizmu

1 łyżkę korzenia mniszka i 1 łyżkę korzenia łopianu zalewamy 1 litrem zimnej wody i gotujemy na niewielkim ogniu pod przykryciem przez ok. 30 min. Odstawiamy na 15 min do naciągnięcia (choć to nie jest konieczne), cedzimy przez sitko lub gazę. Tak przygotowany odwar należy pić 2-3 razy dziennie przez ok. 2 tygodnie.

O jak ostropest

fot. fotolia.com

Nasiona ostropestu plamistego regenerują i odbudowują wątrobę. Za działanie takie odpowiada kompleks flawonolignanów, określany jako sylimaryna. Chroni ona hepatocyty poprzez uszczelnianie ich błon komórkowych, co z kolei ogranicza możliwość przenikania związków toksycznych do wnętrza wątroby. Badania wykazują, że sylimaryna wpływa na sprawne usuwanie toksyn z organizmu (leki, alkohol, metale ciężkie). Warto jednak pamiętać, że nie rozpuszcza się w wodzie, a więc zaparzanie nasion ostropestu wrzątkiem, nie ma większego sensu. Tutaj zdecydowanie polecane są wyciągi alkoholowe (np. nalewki) lub gotowe, dostępne w aptekach preparaty zawierające standaryzowane ekstrakty z nasion.

P jak pokrzywa

Na koniec roślina, bez której wiosenne oczyszczanie nie istnieje, a więc pokrzywa! To niesamowicie odżywcze, witaminizujące zioło. W szczególności cenna jest ta zbierana przed kwitnieniem – w maju. Wówczas to obfituje w największą ilość prozdrowotnych substancji. Bardzo dobrze sprawca się jako środek uzupełniający niedobory, np. żelaza czy witaminy C. Poza tym działa moczopędnie, o czym chyba każdy, kto zażywał pokrzywę, przekonał się na własnej skórze.

Udowodniono, że picie soku pokrzywowego w ilości 15 ml 3 razy dziennie zwiększa objętość wydalanego moczu o 20% względem grupy kontrolnej. Surowiec zwiększa także wydalanie sodu oraz toksyn.

Nie bez powodu mówi się o pokrzywie, że „czyści krew”. Korzystnie wpływa na procesy przemiany materii, stabilizuje poziom cukru we krwi, wspomaga proces odchudzania. Codzienne picie naparu z pokrzywy wpływa korzystnie na stan włosów, skóry i paznokci, które po zimie bywają szczególnie osłabione.

A na koniec woda i jeszcze więcej wody! Stosując powyższe surowce moczopędne jej zwiększona podaż jest niezbędna, aby mogły działać jak należy! Sprawdź też jak wygląda naturalne oczyszczanie organizmu z pasożytów oraz dlaczego warto przeprowadzać posty warzywno-owocowe.

fot. pixabay.com

Artykuł opublikowany na łamach czasopisma „Żyj Naturalnie nr 23, marzec-kwiecień 2021).

Surowce lecznicze

Różeniec górski – właściwości lecznicze i zastosowanie

Stres, problemy z koncentracją, ogólne wyczerpanie fizyczne i psychiczne-to dolegliwości, z którymi borykamy się coraz częściej. W takich sytuacjach z pomocne mogą być adaptogeny, np. różeniec górski.

Adaptogeny to rośliny lecznicze, które uodparniają organizm względem czynników zewnętrznych oddziałujących na niego negatywnie. Zarówno w sferze fizycznej, jak i psychicznej. Jednym z najpopularniejszych jest różeniec górski (Rhodiola rosea L.) zwany także arktycznym korzeniem.

Różeniec górski – charakterystyka

Różeniec górski określany niekiedy różą północy, przez wielu uważany za cudowną roślinę, należał do ulubionych ziół Linneusza. Nadana przez niego nazwa Rhodiola rosea najprawdopodobniej związana jest z silnym różanym aromatem, który wydobywa się podczas krojenia kłączy. Nie jest to co prawda roślina występująca pospolicie w naszym kraju, ale spotkać można ją w wybranych rejonach Polski m.in. w Sudetach czy Karpatach. Niekiedy bywa uprawiana także w ogrodach czy na działkach jako ozdobna bylina. Gatunek rozpowszechniony jest przede wszystkim w centralnej i północnej Azji, m.in. w Mongolii i na Syberii.

Różeniec posiada długą historię stosowania. Szczególnie dobrze zadomowił się w rosyjskiej i skandynawskiej medycynie ludowej. Jego korzeń, znany powszechnie pod nazwą „korzenia arktycznego” lub „złotego korzenia” od stuleci wykorzystywano tam jako środek usprawniający funkcje fizyczne organizmu. Ponadto w leczeniu choroby wysokościowej, zmęczeniu i obniżonym nastroju. Często wspomina się o jego stosowaniu przez wikingów, którzy w ten sposób zwiększali swoją wytrzymałość.

Do najważniejszych związków biologicznie aktywnych występujących w surowcu należą polifenole z grupy fenylopropanoidów, w szczególności rozawina, rozyna, rozaryna, a także salidrozyd – związek należący do fenyloetanoidów. Odnajdziemy tu jednak także szereg innych składników: flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne, kwasy fenolowe i mikroelementy – miedź, mangan, chrom oraz selen.

Różeniec górski – właściwości

Według aktualnych danych literaturowych działanie adaptogenne rhodioli związane jest m.in. z :

  • pobudzaniem układu immunologicznego;
  • podnoszeniem nastroju i polepszaniem ogólnego samopoczucia;
  • działaniem hipoglikemicznym;
  • redukowaniem stresu, niepokoju, nadmiernej nerwowości;
  • podnoszeniem sił witalnych organizmu, wzrostem motywacji do działania;
  • poprawą jakości snu;
  • usprawnianiem procesów myślowych i koncentracji;
  • poprawą napięcia mięśni;
  • działaniem antyoksydacyjnym;
  • działaniem anabolicznym.

Arktyczny korzeń na depresję i koncentrację

Przewlekły stres to nic dobrego ani tym bardziej zdrowego, każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę. Przyczynia się do zmian w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego i osi podwzgórzowo-przysadkowej. Wiąże się to zwykle ze wzrostem wydzielania kortyzolu zwanego potocznie „hormonem walki”, noradrenaliny i dopaminy przy jednoczesnym spadku stężenia serotoniny w mózgu. Jeśli przez dłuższy czas mamy do czynienia z sytuacją stresową powyższe zmiany mogą skutkować rozwojem różnych schorzeń. Bardzo często zaburzenia takie stają się też początkiem depresji.

Zdaniem psychiatrów z Royal College of Psychiatryst, jedna na pięć osób doświadcza w ciągu swojego życia depresji trwającej od kilku dni do kilku miesięcy. Do głównych symptomów należą uporczywy smutek, obniżony nastrój, permanentne zmęczenie, brak zainteresowania życiem, utrata apetytu i popędu seksualnego, pogorszenie pamięci. Jedną z podstawowych jej przyczyn jest właśnie obniżony poziom serotoniny w mózgu. Serotonina jako neuroprzekaźnik odpowiada m.in. za regulację snu i czuwania, odruchy seksualne i percepcję bólu. Dowiedziono, że regularne stosowanie preparatów zawierających ekstrakty z korzenia różeńca górskiego przyczynia się do wzrostu serotoniny w mózgu, a w konsekwencji znoszenia objawów depresji.

W randomizowanym badaniu wzięło udział 57 chorych na depresję. Przez 12 tygodni trwania doświadczenia uczestnicy podzieleni na grupy, otrzymywali standaryzowane wyciągi z Rhodiola rosea, sertralinę (lek przeciwdepresyjny) lub placebo. Choć u osób przyjmujących sertralinę zanotowano nieco większe szanse na poprawę w porównaniu z pacjentami zażywającymi różeńca, dwukrotnie częściej obserwowano u nich także negatywne skutki uboczne takie jak: nudności oraz zaburzenia funkcji seksualnych m.in. znaczący spadek libido.

Różaniec górski a wydolność organizmu

Liczne badania przeprowadzone m.in. na sportowcach pokazały, że preparaty różeńca znacząco zwiększają wydolność organizmu. Pomagają także w krótszym czasie wracać do pełnej sprawności intelektualnej po wytężonym wysiłku umysłowym. Ciekawe doświadczenie zostało swego czasu przeprowadzone na grupie lekarzy odbywających dyżury nocne. Przez 3 tygodnie podawano im wyciągi z różeńca górskiego, obserwując jednocześnie ich stan przed i po dyżurze. W przeciągu dwóch tygodniu u wszystkich badanych zauważono znaczącą poprawę kondycji i redukcję zmęczenia organizmu występującego wskutek narażenia na przewlekły stres związany z pracą.

Różeniec górski – działanie na serce

Arktyczny korzeń bardzo korzystnie oddziałuje także na mięsień sercowy. Jak wiadomo, podczas sytuacji stresowych praca naszego serca ulega wzmożeniu. Różeniec zwiększa rezerwy energetyczne serca w wyniku regulacji i usprawniania funkcji układu sympatycznego i parasympatycznego. Chroni je także przed negatywny działaniem wolnych rodników, które mogą powodować uszkodzenia. Jest to doskonały środek wzmacniający dla osób po przebytych zawałach serca, cierpiących na chorobę wieńcową czy w tzw. „sercu starczym”.

Różeniec górski jak długo stosować?

Preparaty z kłącza i korzenia różeńca górskiego zawierają suche wyciągi, uzyskiwane poprzez ekstrakcję etanolową. Ich wybór jest naprawdę szeroki. Dawki zalecane jako terapeutyczne wynoszą od 200 do 600 mg takiego ekstraktu. Kuracja różeńcem powinna trwać przynajmniej kilka tygodni. Poza tabletkami i kapsułkami ze standaryzowanym ekstraktem w zielarniach dostępny jest także suszony korzeń, z którego przyrządza się odwary do picia. Warto pamiętać, aby preparaty z arktycznym korzeniem przyjmować raczej w godzinach przedpołudniowych i nie kojarzyć ich z innymi lekami o działaniu psychostymulującym.

Różeniec górski-przeciwwskazania

Ponadto, zgodnie z zaleceniami Europejskiej Agencji ds. Leków (EMEA), preparaty zawierające kłącze i korzeń różeńca górskiego powinny być stosowane wyłącznie u osób dorosłych w wieku powyżej 18 lat.

Artykuł opublikowany na łamach czasopisma Żyj Naturalnie

Fitoterapia

Zioła na prostatę – działanie i zastosowanie

Łagodny przerost gruczoły krokowego (ang. benign prostatic hyperplasia, BPH) to najczęstsze schorzenie urologiczne występujące u mężczyzn powyżej 45-50 roku życia. Dane epidemiologiczne wskazują, że zmiany histologiczne charakterystyczne dla schorzenia występują u 20-50% mężczyzn w tym przedziale wiekowym. Powyżej 70 roku życia problem ten dotyczy aż 90% pacjentów. Dlatego też tak ważna jest profilaktyka i regularne badania poziomu PSA. Tym bardziej, że nieleczony przerost stercza może prowadzić do raka. W poniższym artykule odpowiemy sobie na pytanie czy zioła „na prostatę” mogą być pomocne.

Przerost prostaty – przyczyny

Za głównego „winowajcę” rozrostu prostaty uznaje się 5a-reduktazę – enzym katalizujący przemianę testosteronu do dużo bardziej aktywnego hormonu androgenowego czyli dihydrotestosteronu (DHT). Dihydrotestosteron poprzez wiązanie do receptorów androgenowych  aktywuje je, co w prowadzi do zwiększonej produkcji określonych białek, a w konsekwencji wzrostu i proliferacji komórek stercza. Ponadto wymienia się także wpływ czynników środowiskowych jak np. zanieczyszczenia powietrza (zdecydowanie częściej chorują mieszkańcy dużych miast), otyłość, niezdrowy tryb życia. 

Przerost prostaty – objawy

Do najczęstszych objawów BPH należą:

  • wzrost częstości oddawania moczu;
  • uczucie parcia na pęcherz;
  • spadek siły strumienia moczu;
  • opóźniona mikcja;
  • problemy z całkowitym opróżnieniem pęcherza;
  • konieczność częstego odwiedzania toalety w nocy.

Nie trudno się domyślić, że dolegliwości te znacznie obniżają komfort życia chorego.

Naturalne leki na prostatę

Surowce roślinne stosowane na prostatę (I i II stadium) mają dobrze ugruntowaną pozycję. Wykorzystanie znajdują tu przede wszystkim rośliny bogate w fitosterole, czyli związki, które budową przypominają ludzkie sterydy. Ich główny szkielet stanowi zatem cząsteczka cholesterolu. Fitosterole odnaleźć można głównie w nasionach roślin oleistych. Bogate ich źródło stanowi olej sojowy i olej z kiełków pszenicy. Najpowszechniej występujące w świecie roślinnym substancje z tej grupy to stigmasterol, kampesterol, i β-sitosterol. Ten ostatni stanowi główny składnik aktywny roślin leczniczych stosowanych w przeroście gruczołu krokowego.

A jak działają sterole roślinne? Przede wszystkim powodują zmniejszenie aktywności 5a-reduktazy. Enzym ten uczestniczy w konwersji testosteronu do bardziej reaktywnego dihydrotestosteronu (DHT). Ponadto hamują aromatazę odpowiadającą za przekształcanie testosteronu w 17b-estradiol i estron. Utrudniają także wiązanie DHT do receptorów androgenowych oraz wykazują działanie przeciwzapalne poprzez hamowanie syntezy prozapalnych leukotrienów i prostaglandyn. Wynikiem takiego działania jest złagodzenie objawów spowodowanych rozrostem prostaty, jak: opóźniona mikcja, oddawanie moczu kroplami, spadek siły strumienia moczu, częstomocz nocny, ból, pieczenie, niecałkowite opróżnianie pęcherza czy naglące parcie na mocz. Blokowanie przez sterole roślinne enzymów błonowych prostaty testosteronu jest wskazaniem do stosowania ich w łagodnym rozroście stercza. Pełnią także ważną funkcję, jeśli chodzi oo profilaktykę.

Zioła na prostatę

Surowce roślinne bogate w fitosterole to: owoc palmy sabalowej (Serenoe repentisfructus) , kora śliwy afrykańskiej (Cortex Pygei africani) , korzeń pokrzywy zwyczajnej (Urticae radix), olej z pestek dyni.

Owoc palmy sabalowej

Palma sabalowa występuje w wielu aptecznych preparatach stosowanych w leczeniu łagodnego przerostu prostaty. Jako surowiec medyczny wykorzystuje się dojrzałe, wysuszone owoce. Składniki frakcji lipofilnej surowca (estry kwasu olejowego, laurowego, mirystynowego, kwasy tłuszczowe i fitosterol) blokują aktywność 5a-reduktazy, a także utrudniają wiązanie testosteronu i dihydrotesoteronu do receptorów androgenowych w prostacie. Ponadto poprzez hamowanie enzymów cyklooksygenazy (COX) i 5-lipooksygenazy (5-LOX) zmniejszeniu ulega synteza prozapalnych metabolitów kwasu arachidonowego. Obserwuje się także działanie spazmolityczne. W efekcie zmniejsza się obrzęk, wysięk i przekrwienie. W badaniach z wykorzystaniem modelu zwierzęcego wykazano blokowanie aktywności androgenów.

Udowodniono, że ordynowanie wyciągu z palmy sabalowej łącznie z hormonami (testosteron i estradiol) wpływa u wykastrowanych szczurów na zahamowanie przyrostu masy prostaty. Dokładny mechanizm działania surowca pozostaje jednak nadal niewyjaśniony.

Badania kliniczne wykazywały rezultaty po 6-8 tygodniach podawania preparatów z owoców palmy sabalowej. Największą skuteczność odnotowywano przy co najmniej 6-cio miesięcznej kuracji. Zalecana dawka dobowa to 1-2 g suszonych owoców lub odpowiednio 320 mg lipofilnego wyciągu.

Korzeń pokrzywy zwyczajnej

W leczeniu łagodnych dolegliwości prostaty wykorzystuje się także korzeń pokrzywy zwyczajnej. Obecne w nim składniki oddziałują z białkami odpowiedzialnymi za wiązanie testosteronu: 5a-reduktazę i aromatazę. Ekstrakty z korzenia pokrzywy równie często, jak wyciągi z owoców palmy sabalowej znajdują się w składzie środków łagodzących objawy początkowych stadiów rozrostu stercza, związanych głównie z zaburzeniami w oddawaniu moczu. Jednak w przeciwieństwie do palmy sabalowej za antyandrogenowe działanie odpowiadają tu nie tylko fitosterole. Ważną rolę pełnią także składniki frakcji hydrofilowej, a konkretnie lektyny oraz polisacharydy. Jedne i drugie hamują bowiem aktywność aromatazy. Niestety działanie preparatów zawierających w swoim składzie wyciągi z korzenia pokrzywy jest zauważalne tylko podczas ich stosowania.

Z przeprowadzonych do tej pory badań wynika, że poprawa dotyczy przede wszystkim takich objawów jak wielkość prostaty, czas oddawania moczu i jego przepływ, a także objętość zalegającego moczu.

W doświadczeniu na modelu zwierzęcym odnotowano, że podawanie 20% ekstraktu alkoholowego z korzenia pokrzywy u myszy z BPH hamowało wzrost gruczołu krokowego o 51,4% względem próby kontrolnej.

Olej z pestek dyni

Olej z pestek dyni zawiera przede wszystkim kwasy tłuszczowe, głównie kwas linolenowy (nawet do 60%), a ponadto fitosterole. Związki czynne zmniejszają aktywność 5a-reduktazy, ale w mniejszym stopniu niż owoc palmy sabalowej czy też kora śliwy afrykańskiej. Słabiej także hamują wiązanie testosteronu i DHT do receptorów androgenowych. Standaryzowane frakcje lipidowo-sterolowe lub olej zwiększają przede wszystkim ilość wydalanego moczu i działają przeciwzapalnie. Stosuje się je więc w podrażnieniu pęcherza i zaburzeniach mikcji w przebiegu I i II stadium BPH. Olej z nasion dyni to także cenny środek o działaniu antyoksydacyjnym z uwagi na zawartość selenu, tokoferoli i karotenoidów. Celem uzyskania zauważalnych efektów zaleca się stosowanie min. 10 g nasion dziennie od kilku tygodni do kilku miesięcy.

Kora śliwy afrykańskiej

To kolejny surowiec, który odnalazł zastosowanie w leczeniu łagodnego BPH. Choć pochodzi z tropikalnych rejonów Afryki stanowi składnik dostępnych na naszym rynku preparatów. Ich stosowanie zmniejsza objętość zalegającego moczu i ułatwia jego regularne oddawanie.

Wykazano, że wyciągi z kory śliwy afrykańskiej przede wszystkim hamują epidermalny czynnik wzrostu (EGF), pobudzający proliferację fibroblastów prostaty.

Wpływają regenerująco i przeciwobrzękowo, a także rozkurczająco na mięśnie gładkie w obrębie dróg moczowych. Natomiast w znacznie mniejszym stopniu niż wspomniane wcześniej surowce hamują aktywność 5-a-reduktazy i aromatazy. Zgodnie z zaleceniami WHO przyjmować należy od 75 do 200 mg wyciągów lipidowo-sterolowch z kory śliwy afrykańskiej w dawkach podzielonych.

Wierzbownica drobnokwiatowa

Na sam koniec zestawienia ziół na prostatę ziele wierzbownicy drobnokwiatowej (często nazywanej błędnie wierzbownicą drobnolistną). Bez wątpienia cieszy się w ostatnich kilku latach największym zainteresowaniem. Jej lecznicze właściwości znane były już dużo wcześniej, ale postęp badań nad nimi to przede wszystkim ostatnie 10 lat. Doświadczenia laboratoryjne wykazały, że za działanie hamujące aktywność enzymów 5-a-reduktazy i aromatazy, odgrywających kluczową rolę w etiologii BPH, odpowiadają nie tylko fitosterole, ale i garbniki – głównie oenoteina A i oenoteina B.

Wierzbownica drobnokwiatowa (Epilobium parviflorum L.)

Wartość terapeutyczną wierzbownicy w leczeniu BPH potwierdziły m.in. badania z wykorzystaniem wysokosprawnej chromatografii cieczowej. Prowadzono je na homogenatach posiadających zmienione chorobowo komórki (z rozpoznanym przerostem prostaty). Środki zawierające standaryzowane ekstrakty z ziela wierzbownicy drobnokwiatowej stosowane są jednak nie tylko w stanach zapalnych prostaty i jej przeroście, ale i w kamicy moczowej czy zapaleniach dolnych dróg moczowych. Warto wspomnieć, że właściwości lecznicze wykazują również inne gatunki wierzbownic, m.in. górska, błotna czy rózgowata.

Podsumowując…

Surowce roślinne stosowane w przeroście gruczołu krokowego sprawdzą się przede wszystkim jako środki o działaniu profilaktycznym, a także w początkowych stadiach (I i II) leczenia choroby. Niewątpliwie warto o nich pamiętać, zgodnie z zasadą, że lepiej zapobiegać niż leczyć! 😉

Ps. Badanie PSA powinno się przeprowadzać raz do roku!

Bibliografia:

  1. Kujawski R. i wsp. Rośliny lecznicze z rodzaju Epilobium – działanie biologiczne i farmakologiczne. Herba Polonica Vol. 56 No. 1 2010:66-82.
  2. Pieszak M., Mikołajczak P. Właściwości lecznicze pokrzywy zwyczajnej (Urtica dioica L.). Postępy fitoterapii 2010; 11(4):199-204.
  3. Wolski JK. Palma sabalowa – czy warto zastosować w andrologii? Postępy andrologii Online 2016; 3(1):33
  4. Nawrot J.Surowce roślinne stosowane w łagodnym przeroście gruczołu krokowego. Herba Polonica Vol. 55 No 4 2009:214-223.
  5. Baj T. Fitoterapia łagodnego przerostu gruczołu krokowego (BPH). Aptekarz Polski, grudzień 2012, nr 76/54 online
  6. Matławska I. Farmakognozja. Podręcznik dla studentów farmacji. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowkiego w Poznaniu, 2008.
Fitoterapia Zdrowie

Zioła na porost włosów-które wybrać i jak stosować?

Okres jesieni i zimy to trudny czas dla naszych włosów. Nie sprzyja im ogrzewanie i suche powietrze, mrozy i czapki, a także znacznie mniejsze, niż wiosną i latem, spożycie warzyw i owoców.

Problem osłabionych, wypadających włosów dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. Jednak, z uwagi na fakt, że to niezwykle ważny atrybut kobiecości, to właśnie panie częściej sięgają po preparaty polecane w tej dolegliwości. Dostępne na rynku suplementy poprawiające kondycję włosów i stymulujące ich wzrost zawierają w swoim składzie przede wszystkim witaminy, minerały oraz surowce roślinne. Zioła na włosy mogą być stosowane także samodzielnie – zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie, przynosząc całkiem dobre efekty!

Kozieradka na włosy

Nasiona kozieradki pospolitej to wyjątkowo cenne źródło związków aktywnych należących do różnych grup chemicznych: flawonoidy, śluzy, saponiny, witaminy, a także alkaloidy, wśród których za najważniejszy uważa się trygonelinę w działaniu zbliżoną do witaminy PP. Podobnie jak kwas nikotynowy, trygonelina rozszerza skórne naczynia krwionośne, zwiększając przepływ krwi do mieszków włosowych. Dodatkowo obecne w nasionach kozieradki białka i aminokwasy działają wzmacniająco i odżywczo na włosy. Wystarczy poszperać nieco w internecie żeby przekonać się jak popularnym jest stosowanie wcierki z nasion kozieradki na włosy. Ten prosty specyfik naprawdę potrafi zdziałać cuda. Jeden tylko minus za rosołowy zapach, który o ile w kuchni pociągający, o tyle na włosach już niekoniecznie (ale do przeżycia ;))

Wcierka z kozieradki

Łyżeczkę nasion kozieradki zalej szklanką wrzątku i odstaw pod przykryciem na ok. 15-20 min. Przestudzony napar wetrzyj dokładnie w skórę głowy i pozostaw na 30 min, po czym dokładnie umyj głowę delikatnym szamponem. Zabieg ten wykonuj min. raz w tygodniu.

Żeń-szeń na włosy

Żeń-szeń – znany powszechnie adaptogen. Jego substancje czynne stymulują mikrokrążenie i procesy regeneracyjne. Wyciągi z korzenia żeń-szenia stanowią częsty składnik preparatów leczniczych i kosmetycznych stosowanych w nadmiernym wypadaniu włosów (w szczególności wcierek i ampułek, dostępnych w drogeriach i aptekach). Badania dowiodły, że obecne w żeń-szeniu związki saponinowe – ginsenozydy, pobudzają wzrost włosów.

Wykazano, że mechanizm działania ginsenozydów jest podobny do działania minoksydylu – leku powszechnie stosowanego w leczeniu łysienia, który stymuluje mieszki włosowe.

Pieprz Cayenne na włosy

Pieprz Cayenne czyli cudownie pikantna przyprawa, ale także bardzo cenny surowiec leczniczy. Wszystko za sprawą kapsaicyny odpowiadającej za palący smak i nie tylko.  

Kapsaicyna stosowana miejscowo, oddziałuje na zakończenia nerwowe w skórze, prezentując działanie rozgrzewające i przeciwbólowe. Aplikowana w większych stężeniach, może działać silnie drażniąco, dlatego zawsze zalecana jest ostrożność. 

Nałożenie na skórę preparatu zawierającego kapsaicynę wywołuje nagły wzrost temperatury i przyspieszenie cyrkulacji krwi. Poprawia się odżywienie i dotlenienie skóry, a co za tym idzie jej ogólna kondycja. W przypadku skalpu wraz ze zwiększonym dopływem krwi do mieszków włosowych dostarczane są związki odżywcze niezbędne do prawidłowego wzrostu włosów. Badania przeprowadzone na myszach dowiodły, że podskórna iniekcja kapsaicyny wpływa na indukcję anagenu czyli fazy wzrostu włosa.

Pokrzywa, skrzyp, łopian

Warto zaopatrzyć się właśnie w te trzy zioła na wzmocnienie włosów. Pokrzywa to bomba witaminowa, działa odżywczo na cały organizm – poprawia kondycję cery, włosów i paznokci. W lecznictwie wykorzystuje się zarówno liście jak i korzeń pokrzywy, jednak ten drugi stosowany jest przede wszystkim w przypadku łysienia androgenowego i łagodnego przerostu prostaty. Odpowiednią formą zażywania pokrzywy są napary, ale także świeżo wyciskane soki. W przypadku skrzypu polnego, którego działanie wzmacniające na włosy uwarunkowane jest przede wszystkim obecnością krzemionki, należy sporządzać odwar (Uwaga! Podczas dłuższego spożywania odwaru skrzypowego, należy suplementować witaminę B1).  Zarówno pokrzywę jak i skrzyp stosuje się także zewnętrznie. Stanowią one częsty składnik szamponów, odżywek i wcierek o działaniu wzmacniającym, podobnie zresztą jak łopian, który dzięki obecności poliacetylenów, poza stymulowaniem wzrostu włosów, wykazuje działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.

Odwar ze skrzypu polnego

Łyżkę ususzonego ziela skrzypu polnego zalej dwoma szklankami wody i gotuj na niewielkim ogniu przez ok 20 min. Odstaw do naciągnięcia na kolejne 15-20 min, przecedź. Pij po pół szklanki 2-3 razy dziennie przez okres minimum 2-3 tygodni.

Rozmaryn i inne rośliny olejkowe

Olejek rozmarynowy pobudza wzrost włosów, a mechanizm działania związany jest z miejscowym działaniem drażniącym na skutek czego dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych i zwiększonego przypływu krwi. Skóra oraz okoliczne tkanki zostają rozgrzane i lepiej zaopatrzone w tlen oraz związki odżywcze. W tym miejscu warto wspomnieć, że stosując olejki eteryczne należy bezwzględnie pamiętać o ich rozcieńczaniu w odpowiednim oleju nośnym (np. w oliwie z oliwek) . W czystej postaci bowiem to preparaty silnie skoncentrowane, mogące wywoływać silne podrażnienia. Olejku rozmarynowego, a także pozyskiwanych z rozmarynu ekstraktów używa się do produkcji m.in. szamponów i odżywek do włosów. Dowiedziono, że działanie olejku rozmarynowego jest porównywalne w wykorzystywanym w leczeniu łysienia 2 % roztworem minoksydylu. Innymi surowcami olejkowymi wykorzystywanymi w leczeniu nadmiernej utraty włosów są m.in. lawenda i tymianek.

Co jeszcze na wypadanie włosów?

Jeśli cierpimy z powodu nadmiernej utraty włosów w okresie jesienno-zimowym warto wzbogacić dietę w cynk, żelazo, selen i witaminy z grupy B. Niezwykle dobre efekty przynosi regularne spożywanie pestek dyni. Nasiona to bogate źródło cynku, a ponadto lecytyny, witamin (A, B1, B2, PP i C), błonnika, wapnia, żelaza, manganu, fosforu i magnezu. Ich codzienne spożywanie sprzyja dobrej kondycji włosów i ich wzmocnieniu. Dobrym pomysłem jest też włączenie do diety olejów bogatych w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, w szczególności oleju z nasion wiesiołka dwuletniego czy oleju z nasion ogórecznika. Z kolei w formie wcierki doskonale sprawdzi się olej rycynowy. Jego głównym składnikiem jest gliceryd kwasu rycynolowego (80%), a ponadto glicerydy kwasu oleinowego, linolowego, stearynowego i palmitynowego, a także kwasy tłuszczowe omega-9. Olej rycynowy posiada właściwości nawilżające, wzmacnia włosy i nadaje im elastyczności oraz połysku. Najcenniejszy produkt stosowany w nadmiernym wypadaniu włosów to olej rycynowy tłoczony na zimno.

Na zakończenie…

Co natomiast jeśli problem z nadmiernie wypadającymi włosami nadal się utrzymuje, a wszelkie zabiegi nie przynoszą pożądanych skutków? Wówczas warto przeprowadzić podstawowe badania i upewnić się czy nie cierpimy na anemię lub zaburzenia hormonalne jak np. niedoczynność tarczycy. Przewlekłe wypadanie włosów może być także spowodowane niedoborem witaminy D, ferrytyny – białka magazynującego żelazo, a także przeciągającym się stresem.

Bibliografia:

  1. Styczeń P. Dbajmy o włosy! Po prostu żyj, 2016;1(3):74-75
  2. Kowalczyk B. Fitoterapia w łysieniu. Panacea, 2008;4(25):14-15
  3. M. Żebrowska. Łysienie – przyczyny, mechanizmy i metody leczenia. Aptekarz Polski, 2016;117(95e):27-30
  4. Moradi kor N, Moradi K. Physiological and Pharmaceutical Effects of Fenugreek (Trigonella foenum-graecum L.) as a Multipurpose and Valuable Medicinal. Plant Global Journal of Medicinal Plant Research, 2013; 1(2):199-206
  5. Gupta PK, Chauhan NS, Pathak A. Effect of Trigonella foenum-graecum Linn. (seeds) and Butea monosperma Lam. (flowers) on chemotherapyinduced alopecia. Spatula DD. 2013; 3(3):121-125
  6. Kim SN, Kim S, Hong YD i wsp. The ginsenosides of Panax ginseng promote hair growth via similar mechanism of minoxidil. Journal of dermatological science,2015;77(2):132-134
  7. Król-Kogus B, Krauze-Baranowska M. Kozieradka pospolita (Trigonella foenum graecum L.) – tradycja stosowania na tle wyników badań naukowych,2011;3:185-190
  8. Patel S i wsp.  Hair Growth: Focus on Herbal Therapeutic Agent. Current Drug Discovery Technologies, 2015,12:1-22
  9. Nowak K, Ogonowski J, Jaworska M. Rozmaryn – roślina bogata w związki biologicznie czynne. Chemik, 2013;67(2):133-135
  10. Hay IC, Jamieson M, Ormerod AS. Randomized Trial of AromatherapySuccessful Treatment for Alopecia Areata. Arch Dermatol,1998; 134(11):1349-1352
  11. Kumar S, Swarankar V, Sharma S i wsp. Herbal cosmetics: used for skin and hair. Inventi Rapid Cosmeceuticals,2012(4):1–7
  12. Burlando B,Verotta L,Cornara L,Bottini-Massa E. Herbal Principles in cosmetics, Taylor ans Francis Group, New York, 2010
  13. Sagarin E. Cosmetics, science and technology. Wiley Interscience, Wiley India Pvt. Ltd., New Delhi,2008
  14. Lourith N. Hair loss and herbs for treatment. Journal of cosmetic dermatology, 2013;12(3):210-222.
  15. Pieszak M, Mikołajczak PŁ. Właściwości lecznicze pokrzywy zwyczajnej Urtica dioica L. Postępy fitoterapii,2010;4:199-204
  16. Wolska J, Janda K, Szkyrpan S i wsp. Wpływ ekstraktów z pokrzywy zwyczajnej (Urtica dioica L.) na aktywność katalazy w monocytach/makrofagach THP1, Pom J Life Sci; 2015;61(3):315–318
  17. Cisowski W. Skrzyp polny – roślina lecznicza. Panacea, 2010;4(33):5-7
Fitoterapia Surowce lecznicze

Traganek błoniasty – cenne zioło na odporność

Traganek błoniasty Astragalus membranaceus (łac.) to całkiem niepozorna roślina występująca naturalnie w Mongolii i Chinach. Należy do rodziny bobowatych (Fabaceae), a więc swoim ogólnym pokrojem przypomina zioła takie jak kozieradka pospolita czy lucerna siewna.

Astragalus został pierwotnie opisany w Materia Medica Shennonga – najwcześniejszej pełnej farmakopei Chin napisanej od okresu Walczących Królestw do dynastii Han. Jest szeroko stosowany w medycynie chińskiej już od ponad 2000 lat. Chińczycy określają go nazwą „huang qi”, co w tłumaczeniu na język polski oznacza „żółtego przywódcę”. Związane jest to nie tylko z barwą korzenia, ale także nawiązuje do jego szczególnie silnego działania adaptogennego.

Traganek – wskazania tradycyjne

Według chińskich autorów surowiec zaliczany jest do 50 najważniejszych ziół Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TCM). Wzmaga przepływ energii Qi, odpowiadającej za utrzymanie zdrowia. Mieszkańcy Azji Wschodniej klasyfikują traganka jako zioło silnie tonizujące. W ostatnich latach surowiec stał się bardzo popularny także w Europie. Również w Polsce, choć wg niektórych doniesień polscy zielarze stosowali go jako środek wzmacniający już w okresie średniowiecza! Tradycyjne wykorzystanie obejmuje m.in. przewlekłe zapalenia, obrzęki, nawracające infekcje górnych dróg oddechowych, w szczególności przeziębienie. Poza tym: występowanie nocnych potów, parestezje, paraliż kończyn, a także ogólne osłabienie organizmu.

Traganek – wskazania kliniczne

Istnieją także konkretne wskazania kliniczne. Aktualne zalecenia obejmują w szczególności stany wymagające przywrócenia i wzmocnienia odpowiedzi immunologicznej organizmu, poprawy funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego, a także ogólnie pojętej witalności. W badaniach klinicznych udowodniono jego skuteczność m.in. w leczeniu niedoborów odporności. Wykazano także jego cenne właściwości jako środka wspomagającego terapię leczenia nowotworów oraz infekcji wirusowych, w tym przeziębienia. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał traganka za zioło o potwierdzonym działaniu spowalniającym procesy starzenia.

Korzeń traganka – charakterystyka

Do chwili obecnej wyodrębniono i zidentyfikowano ponad 200 substancji aktywnych zawartych w surowcu. Do najlepiej przebadanych grup związków zaliczają się polisacharydy, saponiny oraz flawonoidy. Wśród najważniejszych saponozydów wymienić należy astragalozyd I, II i IV oraz izoastragalozyd i i I. Stanowią one ponad 80% wszystkich związków z tej grupy. Flawonoidy z kolei to głównie flawony, flawonole, flawonony, izoflawony, izoflawany i pterokarpany. Dominującym związkiem z tej grupy jest glukozyd 7-O-β-D kalikozyny (izoflawon). Wraz z astragalozydem IV, stanowi wyznacznik jakości surowca w laboratoryjnych analizach jakościowych. Liczne badania farmakologiczne koncentrują się także na polisacharadych, głównie w kontekście ich działania immomodulującego.

Traganek – właściwości

Nie sposób ująć rzetelnie w jednym artykule wszystkich właściwości leczniczych traganka. Skupmy się zatem tym razem na jego wpływie na układ odpornościowy, właściwościach przeciwzapalnych i leczeniu infekcji wirusowych.

Działanie przeciwzapalne i  immunomodulujące

Wystąpienie stanu zapalnego jest ściśle powiązane z odpornością. Odpowiedź zapalna stanowi bowiem jedną z najważniejszych reakcji układu odpornościowego. Wczesne objawy stanu zapalnego takie jak wzrost przepuszczalności naczyń włosowatych, wysięk zapalny, obrzęk tkanek, a także wzrost poziomu przekaźników zapalnych wskazują, że zaburzona została funkcja immunologiczna odpowiednich komórek. Badania wykazały, że polisacharydy zawarte w korzeniu traganka regulują sekrecję czynników prozapalnych i przeciwzapalnych, równoważąc tym samym odpowiedź układu odpornościowego.

Wang i wsp. podali, że jednym z mechanizmów przeciwzapalnego działania polisacharydów traganka jest hamowanie adhezji pomiędzy komórkami zapalnymi i mikronaczyniowymi komórkami śródbłonka. Immunomodulujące i przeciwzapalne działanie związane z hamowaniem aktywności cząsteczek adhezyjnych w komórkach śródbłonka naczyń wykazano także w przypadku związków saponinowych traganka. Należy wspomnieć, że doświadczenia prowadzone zarówno na zwierzętach jak i ludziach wykazały działanie pobudzające  na szpik kostny, a także tkankę limfatyczną. Astragalus pobudza dojrzewanie komórek układu odpornościowego, a także zwiększa liczbę komórek macierzystych. Udowodniono, że surowiec podnosi aktywność komórek NK (ang. natural killer) zarówno u ludzi zdrowych jak i cierpiących na niektóre choroby układowe  jak np. toczeń trzewny. Polisacharydy zawarte w korzeniu traganka zwiększają antynowotworowe działanie IL-2 (interleukina 2), a także aktywność monocytów. Nasilają także odpowiedź limfocytów u ludzi zdrowych jak i chorych na raka. 

Działanie przeciwwirusowe

Istnieje sporo doniesień naukowych przytaczających właściwości przeciwwirusowe wyciągów otrzymanych z korzenia traganka. Stwierdzono m.in., że Astragalus zmniejsza objawy kliniczne w przebiegu wirusowego zapalenia mięśnia sercowego. Chodzi przede wszystkim o poprawę funkcji hemodynamicznej serca, normalizację stężenia markerów niedokrwienia oraz zapisu EKG. Cenną odnotowaną właściwością był także wpływ na wspomaganie konwencjonalnej terapii leczniczej w tej dolegliwości.  Ponadto u badanych pacjentów zauważono wzrost liczby limfocytów T3, T4 i T3/T8 świadczący o zwiększonej odpowiedzi układu immunologicznego. Dodatkowo w innym doświadczeniu, wyciągi z traganka, ordynowane we wczesnej fazie infekcji, zapobiegały w warunkach in vitro zakażeniu mięśnia sercowego szczurów przez wirus Coxackie B-2. Autorzy pracy wysnuli zatem wnioski, że traganek błoniasty może być stosowany w leczeniu zapalenia mięśnia sercowego wynikającego z zakażenia tym właśnie wirusem. Z kolei inni naukowcy potwierdzili, że stan pacjentów z tą właśnie dolegliwością uległ znacznej poprawie na skutek 3-4 miesięcznej kuracji tragankiem, czego nie odnotowali w przypadku terapii konwencjonalnej.

Bardzo obiecujące wyniki otrzymano w przypadku leczenia pacjentek z przewlekłym stanem zapalnym szyjki macicy wynikającym z zakażenia ludzkim wirusem brodawczaka typu 16 (HPV-16) , cytomegalowirusem  (CMV) i wirusem opryszczki Herpes simplex typu 2 (HSV-2). Pacjentki podzielono na cztery grupy badawcze leczone miejscowo (2 razy w tygodniu): grupa pierwsza: rekombinowanym interferonem – 1 (5g), grupa 2: grupa pierwsza: rekombinowanym interferonem – 1 (10g), grupa trzecia: 5g interferonu i wyciąg z korzenia traganka (0,5 ml ekstraktu, 1:1), grupa 4: wyciąg z korzenia traganka (0,5 ml ekstraktu, 1:1).  W wyniku 3-tygodniowej terapii dla grupy leczonej jednocześnie interferonem i Astragalusem otrzymano wyniki zbliżone do tych w grupie pacjentek leczonych wyższymi dawkami interferonu, co wskazywało na synergię działania pomiędzy interferonem i ekstraktem z Astragalusa. Na podstawie przytoczonego badania, a także kilku późniejszych doświadczeń jednoznacznie stwierdzono, że wyciągi z korzenia traganka powodują wzrost odpowiedzi immunologicznej, a także nasilają produkcje interferonu, a za działanie to w głównej mierze odpowiadają polisacharydy.

Korzeń traganka – opinie

Niewątpliwie traganek to zioło godne polecenia, zwłaszcza tym wszystkim, którzy borykają się z obniżoną odpornością, przemęczeniem i zwiększoną podatnością na infekcje wirusowe. To w końcu silny adaptogen! Co ciekawe, jedna z najnowszych publikacji badaczy chińskich wskazuje na traganka jako istotne zioło mogące mieć wpływ na zapobieganie zakażenia koronawirusem COVID-19.

Bibliografia:

  1. Yang Y i wsp. Traditional Chinese Medicine in the Treatment of Patients Infected with 2019-New Coronavirus (SARS-CoV-2): A Review and Perspective. Int. J. Biol. Sci. 2020, Vol. 16: 1708-1717.
  2. Wang J. i wsp. Extraction, Structure, and Pharmacological Activities of Astragalus Polysaccharides. Appl. Sci. 2019, 9, 122; doi:10.3390/app9010122 https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26916911/
  3. Wang, J.H.; Dong, J.C.; Zhao, J.X.; Jin, S.Z.; Zhang, H.Y.; Zhang, S.Y. Effects of different molecule weight Astragalus polysacharin isolated from annual Astragalus membra-neaceus on experssions of inflammatory cytokines in RAW264.7 cells. J. Jilin Univ. (Med. Ed.) 2011, 6, 1051–1056
  4. http://phytomedica.pl/pdf/astragalus.pdf
  5. https://meapharma.pl/monografia_Astragalus.pdf
  6. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16437735/
  7. https://www.researchgate.net/publication/334121942_
  8. https://journals.sagepub.com/doi/pdf/10.1177/1534735403256419
  9. http://www.medicinacomplementar.com.br/biblioteca/pdfs/Cancer/astragalus-no-cancer.pdf